Czasem ktoś potępi mnie, pyta jak ja mogę tak żyć. Lecz skłamiesz kiedy powiesz mi, że nigdy nie chciałeś być wolny jak ptak.
niedziela, 01 czerwca 2008
Dylemat
No i nie wiem, czy zrezygnować z możliwości zarobienia kilku groszy i pomóc dzieciakom z hospicjum ? Na pewno taka pomoc daje dużo satysfakcji. Bardzo dużo. Ale czy pod koniec tygodnia będę miała co jeść ?
Dlaczego nikt nie postawi sie w mojej sytuacji i proponuje mi coś takiego ?
niedziela, 18 maja 2008
Frustracja
Coraz bardziej czuję sie sfrustrowana ta cała sytuacją. Nie rozumiem po prostu tego, co sie dzieje. Coraz bardziej uświadamiam się w przekonaniu, że nie warto było kończyć dobrej uczelni, nie warto było wyjeżdżać na stypendium, później inwestować w siebie, zdobywać doświadczenie.  Przecież liczy się tylko, a może przede wszystkim to, która łatwiejsza.
Co z tego, że wszyscy dookoła widzą niesprawiedliwość ?
Jeszcze bardziej boli to, że cierpią zwierzaki. Że przez te pseudospecjalistki pojawiają sie coraz to wymyślniejsze kontuzje, choroby.

Ostatnio na mój komentarz odnośnie krycia i w ogóle włączenia do stada totalnie "krzywej", niewyrośniętej klaczy usłyszałam, że " teraz sie nie takie śrupy kryje". Przepraszam bardzo, albo to jest hodowla albo to jest gówno. A potem żal i zdziwienie, że źrebaczek zdechł ,że poroniła, że brzydkie się urodziło, że kobyła źle wygląda.
Cóż. Wykwalifikowany hodowca jest dużo mniejszym autorytetem niż 18 letnia gówniara, która nawet szkoły nie ukończyła....
piątek, 16 maja 2008
Fajnie jest
Jem ostatni posiłek. Nawet fajnie to brzmi. Moze jakiś czas uda się podkradać coś z lodówki.
Kurwa ten świat jest chory !
Ja chcę pracować !!!!!!!!!!!!!!!!
Nie ma tych pierdolonych zleceń nie ma !
Laseczki dają się juz legalnie kierownikowi i to na oczach wszystkich. I co ja też mam to zrobić, żeby pracować ?
Umrzeć z głodu ? Chyba to jednak wybiorę. To ile ? 8 dni chyba prawda ?

CHORE !
środa, 07 maja 2008
zmęczona
Jestem już zmęczona tym wszystkim. Psychicznie.
Brak perspektyw, brak miejsca... no i brak pieniędzy ponownie. Tym razem to juz nawet brak szans na jakikolwiek zarobek. Strona nie ruszy, bo coś tam mi nie działa... A poza tym wypadłam z obiegu jesli chodzi o malowanie.
Koniec

Lata juz nie będzie.

poniedziałek, 05 maja 2008
.

Dostałam przykaz umieszczenia tego zdjęcia :)

Coraz powazniej zaczynam zastanawiac się nad ostatecznym rozwiazaniem... Niestety.
czwartek, 01 maja 2008
Nieszczęścia
W ciągu 1,5 tygodnia zginęły dwie znane mi osoby :(

wtorek, 29 kwietnia 2008
Dlaczego ?
Dlaczego nie chcą mnie zatrudnić ?
Dlaczego ?

Nie chcę już żyć :( Nie mam nawet za co. Nawet zleceń na obrazy nie ma :(
niedziela, 27 kwietnia 2008
Dzicze
Bo kaskader zawsze zostanie kaskaderem. Dzicz numer dwa została wyczyszczona ( kopyta też ), osiodłana, wylążowana i... pojeżdżona.
Stajenny na początku zabraniał wejśc do boksu, później pukał się w głowę, a na końcu miał oczy wielkości tależy...

Podobno koń nie chodził stępem - okazało się, że reaguje paniką na dźwięk bata ( jak można tego ni zauważyć ? ) i nie lubi hałasu i piskliwych głosów. Przy ich wyeliminowaniu było wszystko ok.
Ma bardzo brzydki zwyczaj kozłowania, ale wsiadłam dopiero po wielokrotnym odesłaniu zwierza i różnych takich moich metodach zaprzyjaźniania się.

Dzicz numer dwa - bohaterka zdjęcia kilka notek wstecz - została całkowicie wykąpana i pachnie szamponem Bambino + czosnkiem :D . Co prawda przewiodła mnie dziś nieźle, ale moze to ten okres buntu ;p

No i pomogłam pewnej bardzo miłej dziewczynie. Jej akurat się bardzo należy. I może na mnie liczyć zawsze i wszędzie.

Pomimo, że kierownictwo nie docenia, czuję sie dziś świetnie.
sobota, 26 kwietnia 2008
True colours
You with the sad eyes
Don't be discouraged
Oh I realize
It's hard to take courage
In a world full of people
You can lose sight of it all
And the darkness there inside you
Makes you feel so small

But I see your true colours
Shining through
I see your true colours
That's why I love you
So don't be afraid to let them show
Your true colours
True colours are beautiful,
Like a rainbow


Kurwa nie widzę....
czwartek, 24 kwietnia 2008
Cud
Stał się cud. Byłam dziś w mieście i kupiłam WSZYSTKO co chciałam. Nawet buty. I to nie w sklepie dziecinnym !
Podobno mam byc w gazecie ogólnopolskiej... Hmmm... Chyba się przejdę do Empiku poprzeglądać.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26